Wygrana z MOS Tramwaje Warszawskie po pięciu setach

19 November 2020

W środowy wieczór nadrabialiśmy ligowe zaległości. Podejmowaliśmy MOS Wola Tramwaje Warszawskie. Goście postawili twarde warunki i do rozstrzygnięcia potrzebny był tie-break.

Premierowa odsłona od początku potoczyła się po naszej myśli. MOS miał problemy z przyjęciem, nasi gracze bardzo dobrze spisywali się w polu serwisowym. My natomiast odwrotnie. Trzymaliśmy bardzo dobre przyjęcie i Kamil Bodzon mógł korzystać ze wszystkich opcji w ataku. Ciężar gry spoczywał na barkach Tobiasza Wojtkowskiego, który rzadko się mylił. Pierwszego seta wygraliśmy dość gładko 25:19

Druga partia stała pod znakiem naszych boiskowych problemów. Jakby tego było mało plac gry musiał opuścić Tobiasz Wojtkowski. Nasz zespół był totalnie rozbity. Podopieczni Krzysztofa Wójcika dość szybko zbudowali znaczną przewagę. Przyjezdni dość dużo grali środkiem. Dodatkowo boisko z urazem opuścił Filip Balasz. MOS w pewnym momencie prowadził 18:6. Choć bardzo dobrze do gry wprowadził się Kacper Wojtkowski to wyszkowianie nie byli w stanie odwrócić losów. Siatkarze z warszawskiej Woli triumfowali 25:15.

Trzecią partię zaczęliśmy z wysokiego c. Rolę lidera przejął Kacper Wojtkowski, który udanie zastąpił swojego starszego brata na pozycji atakującego. Właśnie po asie serwisowym Kacpra Camper prowadził 6:3. W kolejnych akcjach nasz atakujący również dobrze wykonywał swoją ,,robotę”. Dzięki temu wypracowaliśmy sobie kilkupunktową przewagę. Jednak MOS w drugiej części seta zabrał się do odrabiania strat. Końcówka była niezwykle zacięta. Po stronie gości z dobrej strony pokazywał się Bartosz Gomułka. Ale ostatnie słowo należało do podopiecznych Sławomira Gerymskiego. Camper wygrał 25:22 i objął prowadzenie w meczu.

Nasz zespół w środowym meczu grał bardzo nierówno. Świadczyć może o tym postawa w czwartej partii. Proste błędy sprawiły, że ponownie MOS zdominował grę. Pojedyncze akcje nie były w stanie napędzić pozytywnie gry naszych siatkarzy i do rozstrzygnięcia losów meczu potrzebny był tie-break.

W nim gra zaczęła się od bardzo wyrównanych akcji. A MOS Wola Tramwaje Warszawskie przy zmianie stron prowadził minimalnie 8:7. Goście tą minimalną przewagę utrzymywali praktycznie do samego końca. Wyszkowianie dopiero w kluczowych akcjach wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności i to oni wygrali 17:15. Mimo tego, że zespół z Warszawy miał dwie piłki meczowe.

Po środowej potyczce Camper awansował na trzecie miejsce w tabeli. Liderem jest Legia Warszawa. Podopieczni Sławomira Gerymskiego kolejny mecz zagrają w środę 25 listopada z AZS UWM II Olsztyn.

KS Camper Wyszków-MOS Wola Tramwaje Warszawskie  3:2 (25:19, 15:25, 25:22, 16:25, 17:15) 

KS Camper: Bodzon, T.Wojtkowski, Karol Wojtkowski, G.Stryjewski, Balasz, K.Stryjewski, Wójcik (libero) oraz Olszewski( libero), Kruk, Ślązak, K.Wojtkowski, Sosnowski