Bez punktów w Warszawie. Legia Warszawa-Camper Wyszków 3:1

10 October 2020

Sobotnie spotkanie miało wiele smaczków. Kilku naszych siatkarzy w przeszłości reprezentowało barwy stołecznego zespołu. W zespole rywali mogliśmy zobaczyć dobrze nam znanego Pawła Pietkiewicza. ,,Wojskowi” do spotkania z nami przystępowali w roli faworyta. Jednak wszystko miało się rozstrzygnąć na boisku.

Nasi siatkarze zaczęli odważnie. Dobrze spisywali się w polu zagrywki, widać było że w tym elemencie podopieczni Sławomira Gerymskiego będą mocni. Legia długo nie mogła ustabilizować swojej gry, zwłaszcza w przyjęciu. To było dodatkowe ułatwienie dla naszego bloku. Wyszkowianie zbudowali kilka punktów przewagi. Legia zerwała się do pogoni dopiero pod koniec seta. Nasi gracze nie wypuścili jednak z rąk zwycięstwa i zasłużenie triumfowali 25:23.

Kolejna odsłona od samego początku była bardzo wyrównana. Legia swoją grę opierała głównie na Arkadiuszu Żakiecie. W naszym zespole dobrze spisywali się Filip Balasz i Tobiasz Wojtkowski, dobre przyjęcie pozwalało uruchamiać środkowych. Mimo tego na czoło wysunęli się gospodarze, którzy wypracowali sobie przewagę. My próbowaliśmy ich gonić. Udało się to w końcówce seta. Trener Legii próbował ratować sytuację przerwami na żądanie. Czas wzięty przez Mateusza Mielnika wytrącił naszych graczy z rytmu. Tym razem to Legia wygrała 25:23

 

O dwóch kolejnych setach chcielibyśmy zapomnieć. Gdzieś z tyłu nasi gracze mieli przegraną końcówkę porzedniej partii. Gra Campera była szarpana, a dodatkowo niewymuszone błędy przynosiły Legii kolejne punkty. Gospodarze nie zachwycali grą, byli jednak bardziej skuteczni. Dobrze funkcjonował blok Legii. Trener Sławomir Gerymski próbował ratować się zmianami. Jednak zespół ze stolicy nadal wykorzystywał kolejne błędy Campera i zwyciężył 25:20. 

Set czwarty jak się później okazało ostatni zaczął się fatalnie dla naszego zespołu. I to ustawiło przebieg tej odsłony. Legia szybko zbudowała przewagę, której nie oddała do końca meczu. Gospodarze wygrali 25:15 i cały mecz 3:1. Decydujący w tym meczu okazał się przegrany przez nasz zespół drugi set. Szkoda tym bardziej, że Legia nie grała dziś porywającej siatkówki i można było pokusić się o sprawienie niespodzianki. Miejmy nadzieje, że nasz zespół wyciągnie odpowiednie wnioski i przygotuje się na kolejny mecz. Rywalem w czwartej kolejce będzie Sparta Grodzisk Mazowiecki, a w jej składzie zobaczymy Jacka Obrębskiego.

Legia Warszawa-KS Camper Wyszków 3:1 ( 23:25,25:23,25:20,25:15)

Camper: Bodzon, T.Wojtkowski, Blasz, K.Stryjewski, G.Stryjewski, Karol Wojtkowski, Wójcik (libero) oraz Olszewski (libero), Kacper Wojtkowski, Sosnowski, Ślązak, Szulik, Sadowski